|
:: I could never change Just what I feel My face will never show What is not real :: |
|
Skargi i Wnioski 2009 listopad sierpień marzec 2008 listopad październik wrzesień marzec luty styczeń 2007 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2006 listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2005 grudzień listopad październik wrzesień sierpień |
goła dupa nocną porą... kilka tygodni temu obudziłam sie w środku nocy (ja się nigdy nie budzę w środku nocy!!!) i nie wiedzieć czemu odrazu zapaliłam lampkę przy łóżku... i nie wiedzieć czemu odrazu przekręciłam się na drugi bok, z jakimś dziwnym przeczuciem.... i nie wiedzieć czemu gdy zobaczyłam faceta obok, nie byłam zdziwiona za bardzo (stawiam że to przez zaspanie i szok!!)... nie wiele myśląc zajrzałam mu w twarz, bo leżał plecami do mnie i potwierdziłam to co przypuszczałam - obok mnie spał współlokator!!! kutfa co on tam robił? jakoś wtedy mie nie interesowało- prwadopodobnie domyśliłam się że jest pod wpływem, wielkim wpływem, bo on z reguły tak kończy imprezy i pewnie pomylił pokoje..... i co dalej ? wydarłam się na niego? wykopałam go z łóżka?? strzeliłam w twarz? NIE! powiedziałam lekko głośniejszym głosem - żeby się obudził - Paweł, chyba się pomyliłeś, idź do siebie.... i co on na to? wstał i poszedł.... ja sprawdzając czy wyjdzie napewno podniosłam jedno oko i dopiero wtedy się zdziwiłam, bo mi goła dupa błysnęła przed nosem.... kutfa mać! on był w koszulce, bez gaci... podparłam się na łokciach nie wierząc w to co widzę, bo może sen, bo może urojenie, bo może.... nie ,to była goła dupa.... dobrze że się nie odwracał,bo tego już bym nie zniesła.... poszedł do siebie na szczęście!! rano rozmawiam z jego narzeczoną i opowiadam co się działo ... na co ona mówi - ciesz się że twojego pokoju z kiblem nie pomylił.... i szczerze ? to się naprawdę cieszyłam hahahah okazało się ze parka sobie poimprezowała i on jak zwykle za bardzo, więc ukochana odstawiła go do łóżka i poszła dalej pić do naszego salonu, a on wstawał do kibelka i jakoś zapomniał drogi powrotnej.,.... no debil! szczęście ze jego laska nie złapała go w moim łóżku, bo wtedy dopiero bym się obudziła na maxa ;) to tak w ramach pamięci i obietnicy ;) ostanio jakoś latam i wciąż coś i odwyczaiłam się chyba pisac, to samo mam z smsami heh koszmar jakiś...... trzymać kciuki - zdecydowałam się zdecydować na coś fajnego (dla mnie hihihi) jak już pójdzie wszystko to opiszę, a póki co nie zapeszam:) hop siup.... pora na potfora .... grzebal-to-pies 2009-11-24 23:25:42 skomentuj (3) niespodziankowe weekendy ostatnio tak jakoś się składa że prawie co weekend mam zaskakiwajkę - najpierw polubiłam MotoGP, potem poznałam opisywaną francuzkę....a teraz... moi domownicy poszli na imprezę pepkową na którą ja nie zostałam zaproszona hyhy więc zrobiłam sobie spokojny wieczór z filmami i jak to bywa w moim zwyczaju na którymś z kolei usnełam.... budzę się, a raczej budzi mnie coś i słyszę - a co ty robisz??? zgłupiałam, bo ciemno jak w tyłku, komp mi świeci po oczach więc jeszcze bardziej ślepa jestem a wiem że ktoś wlazł mi do pokoju.... zobaczyłam tylko wyświetlacz telefonu i po 2 sek szoku zapaliłam światło, a tam stoi były A. mojej trzeciej współlokatorki i się pyta gdzie jest A?? wkurzyłam się lekko powiedziawszy, ale spokjnie mu mówię - widzisz ją tu? NIE! to znaczy że jej tu nie ma! A GDZIE JEST? a skąd ja mogę wiedzieć?? A P. MÓWIŁ ŻE NA GÓRZE POKÓJ PO PRAWEJ (mamy 2 pokoje po prawej, ale co go będę uswiadamiać jak domysliłam się że A. spi, a że to jej były to napewno nie chce go widzieć) - nie wiem gdzie ona jest!w tym domu są trzy pokoje, sam ją znajdź! ALE CZEMU NIE CHCESZ POWIEDZIEĆ GDZIE ONA JEST? bo mam to w dupie!skąd mam wiedzieć?? (patrzę na zegarek a tam 3:30!!!!)słuchaj wyjdź z tego pokoju co ? ALE DLACZEGO... bla bla bla ... i gada mi tego typu teksty, po chwili rozmowy, gdy ja swoje a on swoje wydarłam się na niego - WYPIERDALAJ JEST W PÓŁ DO CZWARTEJ!!! i usłyszłam...ale ale... i poszedł!!!! po czym słysze że na dole trwa impreza w najlepsze, pępkowe się skończyło a im za mało jak zawsze, to przeniesli częśc towarzystwa do nas, w tym tego kolesia i zabawa w najlepsze, tak się wkurwiłam że nie mogłam usnąć z dobre 20min.... jak już usnełam to o 6 obudziły mnie krzyki z ogródka, a że spie przy otwartym oknie to słyszałam wszystko jakby był ow pokoju, moja parka i ich koleznka bawili sie jak się okazało w BERKA!!!! a że dobrze się bawili, to laski darly mordy jakby były same w domu, na ulicy i chyba ogólnie w mieście!!!! heh nie powiem że mi cisnienie nie skoczyło - ale darowałam sobie, bo akurat i tak miałam iść rano na karbud, więc ta pobudka była mi na rękę....ale ale czy oni kurwa mać nie są pojebani??? heh redhoci lecą z głośników i już tak dawno ich nie słuchałam że aż mi teraz serce rośnie z radości!!!! dzisiaj zostałam znowu ciocią, urodził się mały Antoś!!! hurraaaaa moje ukochane imię i mamusia jest jedna z moich ukochanych osóbek:)hurrraaaa dzisiaj do mnie dotarło kolejny raz jak bardzo tęsknię za PL:( z jednej strony, przyzwyczaiłam się być tu i z nową pracą czuję się bez porównania lepiej ale ALE i tak tęsknię za moimi ludzikami, za JEZIORAMI!!!!! za domem i za spokojem i za dziesiątkami innych rzeczy, gdybym była - widziałabym już dziś Antosia na żywo a tak... buuuu ... i co z tego ze naprawde nie jest źle, jak tęsknota pozostaje? czasami się zastanawiam czy nie mam jakiejś ukrytej depresji??? czasami się zastanawiam czy ja naprawdę jestem takim dziwakiem ,czy ja poprostu mam pecha do dziwnych ludzi? aaa dzisiaj po raz kolejny uniosłam się dumą hehe w sumie to nawet nie wiem czy dobrze, ale nie lubię gdy ktoś przypomina sobie o mnie gdy już wszystkich się odhaczyło i trochę zostało - to można dać jej, bo nikt nie chce.... NIE ma tak!!! a przy okazji przypomniało mi się że jakis czas temu obraziłam się po cichu na moich współ.... po cichu znaczy nei dałam im tego odczuc hahaha mądra to ja nie jestem jak widać ;) ale dorosnąc też nie chcę!!!!!! nie chcę już palić!!!!!!!!!!!!!!!!! grzebal-to-pies 2009-08-11 21:53:38 skomentuj (4) czy chciałaby pani francuza??? prolog... jakiś czas temu poznałam kolegę moich przyjaciół ze studiów - francuza - Patricka.. koleś sympatyczny, czasami zabawny pojawiał się na wiekszości imprez international, więc miałam okazje go trochę poznać i go nawet lekko polubić... gdy skończył studia w moim derbowie i zbierał się do wyjazdu wyznał mojej laurce że ją kocha i ze gdyby nie okoliczności (koniec studiów i jego wyjazd) to grom wie ,ale pewni by coś z tego było.... hmmm się uśmieliśmy we trójkę z laurką i jej długoletnią miłością... później moje zakrętasy pojechały do pl na miesiąc i tam dojechał do nich (dużo wcześniej zaprosozny patrick) na tegorocznego heinekena i wtedy się zaczęło ... wziął L. na poważną rozmowę i zapytał - co z NIMI będzie teraz ? jak ona wysmiała go że nie ma ICH jest on i ona z parą, to kolega francuz powiedział że on jeszcze troche tak wytrzyma, ale nie wyobraża sobie ze L. dalej bedzie mieszkać ze swoim K. hmmm bo przecież dalej sobie urajał ze ona jest z NIM w związku.... po czym poszedł do K. i zapytał się go co on zamierza, bo między nim i L. jest coś poważnego!!!! buahahaha długa historia.... w sobotę przypadkiem miałam okazję gościć w domu płeć piekną rodem z francji.... i już po 3min przebywania z osobniczką miałam dość!!! a osobniczka całkowicie mnie do siebie zniechęciła nie tyle pytaniem "czy masz chłopaka" ale miną którą zrobiła gdy powiedziałam że nie... wydęła usta w niesmaku, jakbym była tredowata i pokręciła głową!!! nosz kurwa mać!!! mną wstrząsnęło!!!żeby mi jakaś upadła na głowę laska miny pod moim własnym dachem robiła???? ale to był tylko poczatek... później usłyszałyśmy teksty .... (wybrałam te lepsze) - ja mam chłopaka anglika, ja go kocham!!! bardzo go kocham jest cudowny, znamy sie 2 tygodnie!!!(to jeszcze nie jest głupie) - a znacie Rammstein?? to moja ukochana kapela, najlepsza!!!, kocham ich!!! mój chłopak mi ich pokazał!!! (buahahaha to miłość szybko u niej wybucha - w ciągu 2 tyg???) - uwielbiam lady gaga-poooker fejs... jest super..... (a co z rammsteinem ??? buahahaha) - moj chłopak jest w szkocji, wczoraj napisal ze dzis napisze i nei napisal, a ja dzwonilam ponad 15razy i nei odbiera i nie pisze... a ludzie mi mowia zebym go zostawila i wrocila do francji, a moje serce mowi - zostan z nim - co mam robic?? mówię, że sama powinna zdecydować ... na to ona - to co mam sluchać ludzi czy serca?? mówię - TO TWOJE ŻYCIE - ale kogo słuchać serca czy ludzi, bo mowia zebym go zostawila - MOWIĘ ŻE NIE WIEM - ale jak myslisz, ludzie maja racje czy serce - MÓWIĘ ŻE NIE WIEM - ale wierzyc sercu czy ludziom ??- (huj mnie strzelil 3 zdania wczesniej) MÓWIĘ ZE TO JEJ ZYCIE I SAMA POWINNA WIEDIEC... i rzucilam jej laurencje na pozarcie ...wymiekłam!!! - ja jestem z francji to znam wszystkie wina - to wino jest francuskie... - ja jestem z niemiec wiec znam rammstein... ooo to wy też znacie rammstein ? - ja jestem zmeczona i musze isc spac ...(do koleznki węgierki - naszej wspólnej znajomej z którą przyszła) a ty idziesz? nie? ale ty tez jestes zmeczona!! mowilas ze jestes zmeczona, wiec posiedzimy jeszcze 20min i idziemy!!! ale mowilas ze jestes zmeczona!!! (na protesty, gdy węgierka, nie chciała iść) - a ty mieszkasz z rodzicami? (do mnie -2min po poznaniu mnie)... czy ja wyglądam jak ktoś kto mieszka z rodzicami? - węgierka bardzo słabo mówi po ang, pytamy się jej kiedy byla na węgrzech ostatni raz ? - francuzka postanowiła tłuamczyć i krzyczy do węgierki z prędkością światła.... no kiedy byłas , kiedy byłaś - w tym roku w tamtym roku ,na jak długo w doooomu w dooomu byłas na jak dlugo tydzien dwa tygodnie trzy tygodnie (tak do 5) ile tam bylas w jakim miesiacu a kiedy pojechalas jak dawno temu dlugo temu w tym roku w tamtym jaka byla pora roku .... zgłupiałam!!! - odprowadzałam ją po tekscie że musi iśc spać na ulicę 10min odemnie - w tym czasie stwierdziła 7 razy że nie wie gdzie jest a ja jej 7 razy że ja wiem a ona dalej swoje .... po czy gadamy o nie pamietam czym i mówię do niej - "bo ja jestem krejzi" na co ona z całą stanowczością "NIE NIE JESTEŚ!!!!" buahahah zamurowało mnie!!! wnioski? *nigdy więcej francuzów w moim domu!!!! no chyba że przejdą testy wszelkie na osobowość!!!! *jak nasepnym razem zaproszę kogoś ze znajomym, o którym nie mam zielonego pojęcia, to potem walnę się w głowę z 14razy młotkiem!!!! *nigdy nie zjem żaby, bo chyba ma skutk iuboczne!!!! wczoraj z laurką sobie przypominałyśmy koleżankę la frans.... i dosżłyśmy do jednogłosnego wniosku co następuje: - pochodzi z baaardzo małej wsi i napewno rodzice ja bili po głowie!!! - jej ojciec ja gwałcił - jej matka też jest ojcem!!!! i pkt ostatni najważniejszy - NIGDY WIĘCEJ!!!!!!! z tą dziewczyną naprawde było coś nie tak i jesli spotkam ją kolejny raz to tylko po to żeby ja nasłać na kogoś kogo nie lubie na maxa!!!! grzebal-to-pies 2009-08-03 18:25:00 skomentuj (2) oj się dzieje... czas znowu zacząć? duzo zmian, tych małych i niektóre te większe.... nowa praca - nowi ludzie, nowe szanse... przedewszystkim hehe kocham swoją pracę i kocham swojego szefa (tfu tfu na psa urok) chyba pierwszy raz w życiu mam takie uczucie albo raczej nie mam uczucia beznadzieji jak ide do pracy haha - chociaż są też małe minusy, ale są tak małe że nawet nie będę o nich wspominać.... Vicky - nowa "koleżanka z pracy" dobry temat na osobną notkę hahah chyba nigdy nie spotkałam takiej sieroty i jednocześnie bezmózga!!! współlokatorzy B iP ... znowu trafiłam na dziwolągów? albo to ja jestem dziwolągiem ?? zaczynam tracić w siebie wiarę ... niestety, zaczynam doszukiwać się w sobie dziwactw i innych argumentow które by przemawiały za tym - że to moja wina... i to mnie lekko martwi - na szczęści są ludzie moi kochani, którzy wybijaja mi to z głowy i dzieki nim zasami bywam złośliwą suka, ale co tam - podobno się należy hahaha kupiłam bilet na Apocalyptice!!!!! juhuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu a dokładniej na Bloodstock festiwal na którym graja:) będę ich widziała 3 raz w ciągu roku - a i tak wydaje mi się że jakoś to rzadko jest i stanowczo za mało, pozatym nie mogłam ich widzieć w Kraku na knoc-out i to wciąż mnie boli, bo wtedy ten raz byłby 4!!!! a to juz cos hahaha i muszę wspomniec tu że na koncercie w wawie odniosłam wrażenie, że Perttu mnie poznał, a dokładniej spojrzał się na mnie i zrobił minę (oczy) "ooo to ty!!" i się usmiachnął szczerze.... hehe Madzia moja mówi ze to bajka w którą wierze i że prawdpodobieństwo że mnie poznał jest znikome ... ale ja wiem swoje - w końcu 4mies przed koncertem w wawie rozmawiałam z nim po koncercie w UK i mamy wsólna fote itd i jak dla mnie to mozliwość że mnie pamięta jest duża!!!! nie to żebym był wyjątkowa, ale podobno jestem osobą która zostaje w pamięci hahaha ciekawe - ehhh zebym mogła teraz znowu z nimi pogadać - kocham ten zespół za ich muzyke, i kocham chłopaków za normalność!!!! i chyba zacznę znowu pisać:) trochę dzieki pewnemu osobnikowi bez rekawów, który mnie zachęcił, a trochę dlatego że przecież to lubię tak? a trochę dlatego że własnie przeczytałam kilka starych postów, i się ubawiłam przy tym nieźle... niby nie tak długi czas a człowiek się tak zmienia hahaha grzebal-to-pies 2009-08-01 22:37:27 skomentuj (2) it's never too late, but sometimes.... się zagubiłam... we własnych marzeniach....zmierzch.... nie mogę przestać karmić się wyobraźnią, bo to pomaga mi przeżyć szarą codzienność.... i niech się śmieją, nie przeszkadza mi to, niech się śmieją... ja się też śmieję...bo ich nie ma tam gdzie jestem! chciałabym się skoncentrować na czymś, a w głowie wciąż wizje tego co mogłoby być, tego co nie jest i prawdopodobnie nie będzie, tak głęboko się zatopiłam heh i ciężko z tym żyć, bo codzienność wygląda inaczej... a mnie tam nie ma duchem ... ciężko, bo tam gdzie mój duch - nie ma ciała heh czy tak będzie zawsze? zawsze dumna ze swej wyobraźni, zawsze optymistka i marzycielka się zastanawia - czy nie zabrnęła za daleko.... ? a nawet jeśli - to dlaczego i czy w ogóle muszę wracać??? grzebal-to-pies 2009-03-20 00:53:23 skomentuj (2) strach ma wielkie oczy... ostatnio boję się powrotu do PL mam tyle nadzieji z tym związanych, tyle planów i boje się że nic z tego nie wypali:( codziennie o tym myślę i codziennie paraliżuje mnie strach.... a co jeśli będzie dupa?? i nie pomaga świadomość że muszę sobie dać radę... że jak nie ja to kto? że musi się udać.... tak mi zależy że sama myśl że mogłoby coś pójść nie tak mnie przeraża.... jeśli nie będę miała takiego życia jakie chcę to nie chcę żadnego?? nie chcę innego!!! chcę tak jak mi się marzy... tak jak widzę to gdy zamknę oczy...tak jak w końcu sobie zaplanowałam!!! kiedyś kumpela powiedziałami, że ona nie rozumie ludzi którzy nie wiedzą czego chcą...ja kiedyś nie wiedziałam.... i bałam się że tak może być zawsze... teraz gdy wiem - WIEM czego chcę!!! ... boję się jeszcze bardziej że to mi nie wyjdzie.... chore... jesli chodzi o powrót ... data znowu się zmieniła - znowu trochę później.... znowu.... tylko teraz oprócz poprzednich powodów mam - znaczy będę miała inny - całkiem inny..... jak wszystko się uda to od 2go tygodnia stycznia zmieniam stanowisko w firmie :D:D i (jak się uda!!!!) będę siedziała za biurkiem przy kompie jako tzw IT System Support - cokolwiek to znaczy hihihi to dla mnie wielka - ogromna szansa ... z jednej strony na lepszy język, bo w końcu będę musiała sie nim porozumiewać...a z drugiej strony - taka notka w cv wyglądałaby napewno lepiej niż jakieś dziwne stanowisko "fizola" o którym lepiej nie wspominać!!! więc trzymam kciuki.... a jak się uda to pobedę tu z 6mscy dłużej... i potem fruuuuu fruuuuu nach poland nach poland .... bo od października Wiola zaczyna studia, w koncu takie jakie chce!!!! :D:D:D:D grzebal-to-pies 2008-11-27 22:50:10 skomentuj (1) l.makbet dzisiaj moja ex-współlokatorka tzw l.makbet przypomniała sobie że 8 mscy temu gdy się wyprowadzała chciała iść ze mną na kawę "porozmawiać" na co ja jej odpisałam sesemesa że nie jestem gotowa z nią romawiać, bo nie potrafię z nią rozmawiać i jak bedę gotowa to sama do niej napiszę... i sobie kutfa o tym przypomniała... mówi mi że ona wciąż czeka na sms-a :( i że ostatnio o tym myślała i żebym ja o tym pomyślała.... heh ... i jeszcze po pracy dodała że zmieniła nr i jak będę chciała to z różnych źródeł go zdobędę.... a ja nie musze myśleć, bo moje zdanie nie uległo zmianie przez te miesiące... jak będę gotowa napisałam, widocznie jak do tej pory się nie odezwałam tzn. nie jestem gotowa tak??tak! i się zastanawiałam co się stało że się tak stęskniła?? przyjaciół jej brakuje? hehe tego napewno bo wszyscy jej nie cierpią :D hmm niech sobie kupi psa!! jakiś czas temu znajoma z pracy zadała mi pytanie: kto mnie najbardziej zranił? ... odpowiedziałam że moja odp ma dwie płaszczyzny bo najbardziej mnie zraniła Ania tym jak mnie potraktowała ale l.makbet zryła mi najbardziej psychikę.... to straszne ale nawet po upływie tych miesięcy nie potrafię normalnie spojrzeć jej w twarz a gdy do mnie coś mówi to już gdy zaczyna zdanie marzę żeby przestała... przez te wszystkie miesiące nie zadałam jej ani razu pytania (poza służbowymi pyt. w pracy) tylko odpowiadałam ale to i tak najczęściej jednym zdaniem... przez te wszystkie miesiące wciąż pamiętam jak było i ani razu nie zatęskniłam za tym co było.... przez te wszystkie miesiące wciąż pamiętam tylko o tych złych chwilach, dobre muszę wyszukiwać na siłę ale nawet gdy już coś znajdę, to wydaje mi się że to było nijakie albo złe wspomnienie... i o czym mam z nią rozmawiać?? gdzieś w głębi duszy pamiętam że ona miała też czasami dobre serce - ale nawet z tą świadomościa uważam ją za sukę - bezwzględną, wyrachowaną, bez wyrzutów sumienia ... sukę!!! Madzia mówi że może ona żałuje.... a ja nie wierzę że ona potrafi odczuwać taki żal, bo wiem że nie czuje się winna... Madzia mówi że może ona się zmieniła.... a ja nie wierzę że tacy ludzie się zmieniają... Madzia mówi że by się z nią spotkała.... a ja nie chcę udawać że coś co było, już się skończyło... we mnie ta rana wciąż krwawi... ja nawet nie potrafię jej w oczy odmówić... śmieszne, ale niestety... nie potrafię:( coś mnie paraliżuje... dzisiaj wracając z pracy pomyślałam sobie że czuję się jak jakiś były terroryzowany więzień który wciąż czuje respekt przez oprawcą, pomimo iż oprawca nie ma nad nim już żadnej władzy.... co za beznadziejne uczucie... grzebal-to-pies 2008-11-04 03:06:22 skomentuj (4) |
Z a G l a D a M.... Papierowe Foty Ich wyspa Koncerty ....bilety Goniec Polski LonDynek Muzyka w Sercu John Frusciante Red Hot Chili Peppers |
|